Tym razem zostałem zaproszony do siedziby Square, aby przetestować Final Fantasy VI

Zdjęcie: Gemma Smith / Życie Nintendo

W okresie świątecznym ponownie publikujemy niektóre z najlepszych artykułów autorów i współpracowników Nintendo Life w ramach naszego Najlepsze w 2024 roku szereg. Artykuł ten pierwotnie ukazał się w październiku. Cieszyć się!


Jeśli czytasz to 11 października 2024 r., to 30 lat temu Final Fantasy 3 (aka VI) zostało wydane w Ameryce Północnej. Wiele niezapomnianych gier (Super Metroid, DKC, Earthworm Jim, Ridge Raceri Doom II, żeby wymienić tylko kilka) kończą w tym roku 30 lat, ale Final Fantasy VI wyróżnia się dla mnie, ponieważ miałem zaszczyt zagrać w nią i przejść ją kilka miesięcy przed jej oficjalną premierą.

I nie, po prostu nie zaimportowałem i nie zagrałem w japońską wersję, która została wydana sześć miesięcy wcześniej. Latem 1994 roku, jako 16-latek o świeżej twarzy, grałem do końca w oficjalną, przedpremierową wersję wersji angielskiej.

Na cześć tej niesamowitej gry perłowa rocznicachcę podzielić się swoim doświadczeniem.

Dawne dni

Na początek trochę tła dla tych, którzy nie żyli w epoce przedinternetowej.

W dawnych czasach komunikacja ograniczała się do telefonów stacjonarnych, listów papierowych, faksów i rozmów twarzą w twarz. Zakupy oznaczały chodzenie do sklepów stacjonarnych lub składanie zamówień z katalogów i czekanie od sześciu do ośmiu tygodni na otrzymanie zamówienia pocztą. Tak, tygodnie. Naszymi głównymi źródłami informacji w czasie półrzeczywistym były gazety, czasopisma i wiadomości telewizyjne. Wiadomości rozchodziły się powoli i nie było dyskursu publicznego poza zwykłą rozmową z kimś innym.

W tych mrocznych czasach twórcy gier wideo mieli ograniczone możliwości uzyskiwania informacji zwrotnych na temat swojej pracy. Musieli mieć nadzieję, że to, co robili, spodoba się publiczności, bo po uruchomieniu gry tak było. Nie było żadnych poprawek ani DLC, które mogłyby to ulepszyć. Pomijając rewizje wkładów z bardzo drobnymi ulepszeniami i poprawkami, konsumenci mogli zobaczyć premierę pierwszego dnia.

Wysłuchanie graczy przed premierą było prawie niemożliwe. Nie było wczesnego dostępu, internetowych wersji beta i Nintendo Directs. Zamiast tego firmy polegały na wewnętrznych testach gry i opiniach znajomych i współpracowników. Przeprowadzili także grupy fokusowe i osobiste testy beta. Wszystko odbywało się osobiście i w małych ilościach.

Innymi słowy, świat był wtedy zupełnie inny.

Rozerwany
Obraz: Legendy lokalizacji

Zagrałem w to pierwszy

Moje pierwsze doświadczenie z Final Fantasy VI miało miejsce podczas jednego z tych testów beta, które odbywały się osobiście. W grupie było około 10 lub 12 dzieci. Byłem jednym z najstarszych i dołączyli do mnie także moi trzej młodsi bracia (w wieku 14, 11 i 9 lat).

Chciałbym myśleć, że byłem pierwszym pracownikiem spoza Square, który ukończył grę w Stanach Zjednoczonych

To nie było nasze pierwsze rodeo. Moi bracia i ja wielokrotnie odwiedzaliśmy siedzibę Nintendo of America w celu testowania gry i grup fokusowych. Mario zaginął, Blues Brothers, Faceball 2000, Street Fighter 2 Turbo, Skrzydła 2i Wave Race na Game Boy to tylko niektóre z gier, w które pamiętamy podczas tych krótkich, 30–60-minutowych sesji.

Test Final Fantasy VI był innym doświadczeniem. Byliśmy na miejscu w biurze Squaresoft of America przez cały dzień, każdego dnia, przez cały tydzień! Była to nie tylko moja pierwsza gra w przedpremierową grę RPG, ale także wprowadzenie mnie w 40-godzinny tydzień pracy w biurze. W jakiś sposób ponad 1300 tygodni, które od tego czasu spędziłem jako profesjonalny dżokej przy biurku, nie dorównuje temu pierwszemu.

Dawne biuro Squaresoft w parku biznesowym Redmond w stanie Waszyngton
Dawne biuro Squaresoft w parku biznesowym w Redmond w stanie Waszyngton — Obraz: Mapy Google

Jak to było?

Doświadczenie było wysoce ustrukturyzowane. Musieliśmy przebywać w naszej kabinie z wyjątkiem przerw i nie wolno nam było sobie pomagać ani nawet rozmawiać podczas gry. Podczas przerw mogliśmy rozmawiać o wszystkim, z wyjątkiem gry, w którą wszyscy graliśmy. Square wyraźnie chciał naszych indywidualnych przemyśleń. Chcieli uczyć się na naszych indywidualnych doświadczeniach z grą.

Test nadzorowany był przez Jamesa Gillisa który ma na koncie kilka gier Squaresoft z tamtej epoki.

Wizytówka Jamesa Gillisa
Tak, trzymam wizytówkę Jamesa Gillisa (pozdrowienia dla Jamesa, jeśli to czyta!) — Zdjęcie: Nathan Lockard

Mój brat Kevin był najmłodszym uczestnikiem. Miał zaledwie dziewięć lat i potrzebował dodatkowej pomocy. James prawdopodobnie łamał swoje własne zasady, pisząc dla Kevina kilka notatek, w tym listę reliktów, przedmiotów i „członków drużyny”. Obawiam się, że nie ma listy esperów.

Cień opadł

Niestety nie pamiętam zbyt wielu szczegółów (to było 30 lat temu, chłopaki!), ale dwie rzeczy pamiętam wyraźnie: utratę Cienia na pływającym kontynencie i nigdy nie odkrycie, że mogę zaatakować wszystkich wrogów zaklęciem magicznym.

Choć gra bardzo mi się podobała, byłem zachwycony, gdy w piątkowy poranek ukazały się napisy końcowe. Inny dzieciak pokonał grę ostatniego dnia, ale ja byłem pierwszy

Całkowicie unikałem Cienia na pływającym kontynencie, ponieważ kiedy przybyłem, byłem słaby i bliski śmierci. Jego nieprzytomny duch wyglądał zbyt groźnie, żeby z nim wchodzić w interakcję, więc przeszedłem obok niego jak kapłan i Lewita. Widocznie nie jestem dobrym Samarytaninem.

James był zaskoczony, że nigdy nie wpadłem na to, że mogę namierzyć wszystkich wrogów za pomocą przycisku „L”. Byłem weteranem FFIV i wielokierunkowość nie była możliwa w tej grze, więc pomysł był mi obcy. Kto wie, może moje doświadczenie przekonało zespół Square do dodania dialogu w Szkole Przygód Narshe, aby lepiej wyjaśnić tę funkcję.

To był długi, ale pełen wrażeń tydzień rozgrywki. Choć gra bardzo mi się podobała, byłem zachwycony, gdy w piątkowy poranek ukazały się napisy końcowe. Inny dzieciak pokonał grę ostatniego dnia, ale ja byłem pierwszy. Właściwie chciałbym myśleć, że byłem pierwszym pracownikiem spoza Square, który ukończył grę w Stanach Zjednoczonych. Nie mam oficjalnego potwierdzenia, ale jest to jedno z tych założeń, które wolałbym pozostawić bez zmian. Byłem pierwszy. Pogódźcie się z tym wszyscy!

Testowanie gry z mocą

Wyszedłem z testu z większym ego, ale każdy uczestnik otrzymał kopię wybranej przez siebie gry Squaresoft. Posiadanie trzech braci oznaczało, że zostaliśmy z prawie każdą grą na Super NES, którą Square wydało do tego momentu – Final Fantasy II (IV), Secret of Mana, Breath of Fire i obietnicą kopii FFVI po jej wydaniu . Obawiam się, że nie ma Mystic Quest. Gdy się nad tym zastanowić, cieszę się, że zamiast Mystic Quest zostałem zamknięty w pokoju z FFVI na cały tydzień. Mogło to spowodować jakąś nierozwiązaną traumę, którą wciąż noszę w sobie.

Moim skromnym zdaniem Final Fantasy VI pozostaje przełomową grą wideo. Myślę, że to wciąż miara dla wszystkich turowych gier JRPG z bitwami losowymi. Innowacyjna rozgrywka i mechanika walki, wciągająca historia, wyjątkowa ścieżka dźwiękowa i zapadające w pamięć postacie robią dziś takie samo wrażenie, jak 30 lat temu. Na początku tego roku kupiłem FFVI Pixel Remaster. Tym razem ukończenie gry zajęło mi ponad tydzień, ale było tak samo dobre, jak za pierwszym razem.

Zrób sobie przysługę i zagraj w każdy możliwy sposób. Suplexuj ten pociąg, ciesz się operą, czekaj na Cień, uratuj Cida i pokonaj tego nikczemnego klauna! Przynajmniej proszę, przyłączcie się do życzeń Final Fantasy VI wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Pudełka FF III i Moogle
Obraz: Gemma Smith / Życie Nintendo