W 2025 roku Aspyr zaskoczył graczy reaktywacją Tomb Raidera z 2013 roku na Switchu 1 i 2, przy czym ten ostatni port szczególnie pokazał moc nowego handhelda Nintendo. To nagłe wydanie w naturalny sposób wywołało dyskusję na temat tego, czy pojawią się porty dwóch ostatnich gier z trylogii Survivor.
Chociaż jury wciąż nie rozstrzygnęło, czy kiedykolwiek zobaczymy port Cień Tomb Raiderawydaje się to dużo bardziej prawdopodobne teraz, gdy Aspyr porzucił Rise of the Tomb Raider: 20 Year Celebration podczas czerwcowego Nintendo Direct.
Chociaż bardziej zaawansowana grafika sequela przyczyniła się do lekkiego pogorszenia wydajności, jest to ogólnie solidny port prawdopodobnie najlepszej części trylogii Survivor. Wycieczka Lary na drugi rok sprawia wrażenie udoskonalenia mocnych stron jej poprzedniczki, łącząc duże sekwencje akcji z bardziej zamyślonym rozwiązywaniem zagadek w tytułowych grobowcach. To wszystko razem z eksploracją w stylu Metroidvanii, wspaniałą grafiką i wszystkimi oryginalnymi dodatkami DLC w zestawie, a otrzymasz wspaniały pakiet, który oferuje działka za swoje pieniądze.

Akcja Rise of the Tomb Raider rozgrywa się około rok po Tomb Raider (2013), po przygodach Lary na Syberii w pogoni za tajemniczym MacGuffinem zwanym Boskim Źródłem, który rzekomo posiada klucz do życia wiecznego. Ale Lara nie jest sama w tym dążeniu: starożytna, mroczna organizacja o nazwie Trinity pragnie Boskiego Źródła dla własnych celów i nie cofnie się przed niczym, aby je znaleźć jako pierwsza.
Na szczęście dla Lary nie mają oni takiej samej wiedzy w zakresie historii starożytnej jak ona, a gdy ona ściga się z nimi, aby odkryć lokalizację tego miejsca, jej poszukiwania są wspomagane, gdy dowiaduje się więcej o życiu starożytnej postaci mesjasza imieniem Prorok, którego historia jest nierozerwalnie związana z Boskim Źródłem.
Nie jest to najbardziej zapadająca w pamięć narracja, ale fabuła świetnie się spisuje, dając poczucie „letniego hitu”, gdy nasza nieustraszona bohaterka pokonuje niemożliwe szanse i zapierające dech w piersiach scenograficzne momenty. Lara nie jest najbardziej charyzmatyczną postacią, ale w trakcie swojej podróży do tytułowej poszukiwaczki przygód, którą wszyscy znamy i kochamy, przechodzi satysfakcjonujący rozwój charakteru.

Tymczasem okrutny przywódca Trójcy imieniem Constantine wciela się w rolę głównego złoczyńcy, kradnąc wiele scen, w których się pojawia, swoją zimną postawą i nieubłaganym oddaniem dążeniu do celu. Jest osobą, która daje najwięcej ciosów w grze i jest główną atrakcją całej historii; raczej prosty i nieodwracalny złoczyńca, taki jak on, wydaje się idealną folią dla Lary.
Zgodnie z oczekiwaniami serii, główna pętla rozgrywki ostatecznie skupia się na intensywnej eksploracji z kilkoma spotkaniami bojowymi, które mieszają tempo i wywierają presję na gracza. Nie jest to do końca gra z otwartym światem, ale świat gry zawiera kilka rozległych centrów, do których często powracasz po ukończeniu pobocznej zawartości, a te centra zawierają mnóstwo sekretów i przedmiotów kolekcjonerskich, które można zdobyć pomiędzy misjami.
Gdy wypełniasz grobowce, zbierasz przedmioty kolekcjonerskie i zabijasz dziesiątki wrogów, gromadzisz także punkty doświadczenia i zasoby, których możesz następnie użyć do ulepszenia Lary i jej wyposażenia z powrotem w obozie.

Najważniejszym elementem rozgrywki są opcjonalne grobowce wyzwań, które są zarówno częstsze, jak i ciekawsze niż te, które można znaleźć w poprzedniczce tej gry. Każdy z tych grobowców zaprojektowano nieco na wzór miniaturowego lochu ze starszych gier Zelda, zbudowanego wokół centralnego elementu chwytu lub łamigłówki, który należy rozszyfrować, aby na końcu dostać się do skarbu. Jedna z moich ulubionych — Starożytna Cysterna — zbudowana jest wokół wysokiej centralnej wieży otoczonej wodą, a Lara musi wymyślić, jak stopniowo podnosić poziom wody, aby móc dotrzeć do skarbu na szczycie.
Każdy grobowiec jest nie tylko niezapomniany i odrębny, ale w dużej mierze udaje im się osiągnąć balans pomiędzy wyzwaniem a prostotą. Kiedy w końcu odkryjesz, co jest potrzebne do rozwiązania zagadki, poczujesz niesamowitą satysfakcję z dotarcia do końca, a dodatkowo wzmocnisz ją faktem, że otrzymasz jakąś nową umiejętność lub zdolność.
Nawet jeśli nie eksplorujesz grobowca, eksploracja jest satysfakcjonująca, biorąc pod uwagę, że każde centrum zamienia sam rozmiar na gęstość treści. Znajdują się tam ukryte relikty, mapy skarbów, skrytki i zwierzęta, na które można polować, pozornie co kilka stóp, rutynowo nagradzając gracza za przeszukanie każdego zakątka.

Istnieją również pewne poboczne zadania od NPC, które zwykle skłaniają cię do powrotu do wcześniej ukończonych obszarów, dając ci nowe wyzwania do pokonania, jednocześnie dając możliwość wyczyszczenia wszelkich przedmiotów kolekcjonerskich, które mogłeś przeoczyć za pierwszym razem. Jest to rodzaj gry o dobrym tempie, która świetnie się spisuje, oferując mnóstwo satysfakcjonujących rzeczy do odkrycia i odkrycia, a jednocześnie nie zasypując Cię bezsensowną treścią i pustymi czynnościami.
Z drugiej strony walka nie wypada już tak dobrze. Podczas gdy sekcje ukrywania się są satysfakcjonująco pełne napięcia i dają wiele możliwości odwracania uwagi i eliminowania wrogów, spotkania z wrogami zwykle kończą się, gdy kule zaczynają latać. Chociaż Lara ma solidnie wszechstronny i rosnący arsenał broni, którym może reagować, sterowanie strzelaniem wydaje się zbyt sztywne i raczej niezadowalające w obsłudze za pomocą Joy-Con.
Mamy nadzieję, że ten problem zostanie rozwiązany dzięki nowo dodanym sterom żyroskopowym, ale w irytujący sposób działają one tylko podczas sprawdzania reliktów w ekwipunku Lary – sterowanie żyroskopami najwyraźniej w ogóle nie ma zastosowania do sekcji strzeleckich.

Można w pewnym stopniu obejść problem sterowania, włączając tryb myszy, ale samo to okazuje się niewygodne ze względu na to, że Joy-Con po prostu nie leży dobrze w dłoni jak mysz i nadal wymaga korzystania z przycisków twarzy, nawet gdy jest trzymany na boku.
Dobra wiadomość jest taka, że spotkania bojowe stanowią tylko może 30% całkowitego doświadczenia — są podstawową częścią pętli rozgrywki, ale większość czasu spędzisz na czołganiu się po grobowcach i kopaniu reliktów. I chociaż sterowanie strzelaniem jest rozczarowujące, walki zwykle nie trwają wystarczająco długo, aby wydłużyć ich powitanie i naprawdę uwydatnić braki.
Jest to „kompletna edycja” gry sprzed dziesięciu lat i zawiera przyzwoitą ilość dodatkowej zawartości z późniejszych dodatków DLC, która została płynnie zintegrowana z grą podstawową. Najważniejszymi elementami są łańcuchy zadań skupione na fabule, których zadaniem jest eksploracja słynnego dworu Croftów i wyśledzenie wiedźmy Baby Jagi w nowym grobowcu, przy czym oba wydają się naturalnym przedłużeniem najlepszych części oryginalnej kampanii.

Dodatkowo dostępnych jest kilka dodatków przypominających gry zręcznościowe, takich jak tryb roguelite i tryb przetrwania zombie, które pomagają zremiksować istniejącą zawartość i dają trochę więcej do przeżucia po ukończeniu 100%.
Jeśli chodzi o prezentację graficzną, Rise of the Tomb Raider prezentuje mocne strony sprzętu Switch 2 poprzez oszałamiającą oprawę graficzną. Brudne, rozpadające się otoczenie grobowców zostało w pełni zrealizowane z imponującą szczegółowością, ponieważ elementy takie jak pajęczyny wiszące na szkieletach i miękkie światło emanujące z świecącej pałeczki Lary pomagają nadać otoczeniu znaczącą teksturę i znacząco przyczyniają się do zanurzenia. Modele postaci są również szczegółowe i animowane, a bardzo reklamowane włosy TressFX pojawiają się tutaj, zapewniając realistyczny ruch, gdy kucyk Lary kołysze się w rytm akcji.

Wszystko to działa w płynnej rozdzielczości 1080p i 30 klatkach na sekundę zarówno w stacji dokującej, jak i na urządzeniu przenośnym, bez znaczących spadków nawet w bardziej obciążonych sekcjach. To prawda, jest to mały rozczarowujące, że Aspyr nie był w stanie osiągnąć 60 klatek na sekundę (nawet w trybie zadokowanym), aby dorównać swojej poprzedniczce, ale ta gra stanowiła zauważalny postęp wizualny, kiedy została wydana po raz pierwszy, a stabilne 30 klatek na sekundę nadal wydaje się wystarczające do rozgrywki. Jak to często bywa w przypadku tego rodzaju portów, absolutnie najlepsza wydajność i prezentacja są sprzedawane w zamian za możliwość grania w grę na urządzeniu przenośnym, bez konieczności ograniczania zawartości.
Wniosek
Rise of the Tomb Raider to świetny dodatek do biblioteki Switch 2, będący mocnym przykładem wizji platformy oferującej pełnowymiarową konsolę domową w podróży. Satysfakcjonująca eksploracja, niesamowita grafika i mnóstwo treści działających w płynnych 30 klatkach na sekundę sprawiają, że jest to obowiązkowy zakup w Twojej osobistej bibliotece, nawet jeśli zapadająca w pamięć historia i czasami niepewne sterowanie powstrzymują tę grę od perfekcji.
Sugeruję, abyś sięgnął po tę grę przy najbliższej okazji – zajmie ci to trochę czasu, a szczególnie jest to rodzaj gry, która naprawdę błyszczy na urządzeniach przenośnych.