Recenzja Star Fox (przełącznik 2)

Uchwycone na Nintendo Switch 2 (na urządzeniu przenośnym/oddokowanym)

Ogłoszenie długo oczekiwanego powrotu Star Fox było dla mnie trochę skonfliktowane. Jeden z najlepszych tytułów Nintendo ze świeżą grafiką i zaktualizowanym sterowaniem? Tak, proszę. Ale ta sama gra, w którą grałem już dziesiątki razy na różnych konsolach i przeróbkach? Ech.

Powtórka OG Star Fox 64 (lub Wojny Lylatówjeśli wolisz) wkrótce przekonał mnie do tego pomysłu, przekonując, że zdrowa modernizacja może w rzeczywistości zdziałać cuda dla najlepszych McCloud. I co wiesz, byłem całkowicie na punkcie pieniędzy.

W ciągu ostatniego tygodnia uratowałem system Lylat na wszelkie możliwe sposoby, zagłębiłem się w pamięć mięśni, aby podjąć nowe wyzwania, i bawiłem się lepiej w trybie gry online niż przez lata. Star Fox na Switchu 2 znów ma nieco ponad 64 punkty, ale kurczę, nigdy nie było lepiej.

Niezależnie od tego, czy był to oryginał N64, jego remake na 3DS, czy też inne wpisy z serii rozproszone wokół nich, większość z Was już całkiem nieźle rozumie, o co chodzi w Star Fox. System Lylat zostaje zaatakowany przez siły złego doktora Androssa, dlatego uznany oddział najemników Star Fox zostaje wezwany do akcji, aby wyzwolić system, jedną planetę na raz.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 2 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (na urządzeniu przenośnym/oddokowanym)

Jeśli spodziewasz się tutaj czegoś więcej, przemyśl to jeszcze raz. Ten remaster Switch 2 wprowadza nowy przerywnik filmowy z prologiem, pokazujący byłego lidera Star Fox (i źródło problemów z tatusiem naszego bohatera) zdradę Jamesa McClouda z rąk jego kolegi z drużyny Pigmy, ale od tego momentu historia i rozgrywka są identyczne z materiałem źródłowym.

Wiąże się to z przebieżką przez system i ukończeniem sześciu misji na szynach (z kilkoma otwartymi misjami „All-Range”) po niebie, lądzie i morzu w nadziei na poluzowanie uścisku Androssa. To pętla rozgrywki, która całkowicie wciągnęła mnie z powrotem na N64, a tym bardziej na Switchu 2. Niezależnie od tego, czy latasz Arwingiem, toczysz się po powierzchni planety w Landmasterze, czy zanurzasz się pod falami na Blue Marine, Star Fox czuje się niesamowicie w tej nowej iteracji.

Alternatywne trasy i system medali w grze są tym razem nieco bardziej przyjazne dzięki zaktualizowanej mapie, która dokładnie informuje, co musisz zrobić, aby przejść na trudniejszy poziom i zebrać odpowiednią liczbę trafień. Dodatkowe okno dialogowe na średnim poziomie wskazuje nawet kierunek alternatywnej trasy, dzięki czemu możesz zmieniać kurs w locie.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 3 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Nie wstydzę się przyznać, że skakałem i kręciłem się na sofie, przepychając Foxa przez wąskie szczeliny i o włos unikając ognia wroga. Muszę wyglądać jak jeden z tych płatnych aktorów w reklamach Switcha 2, tyle że zamiast reżysera spoza kamery dyktującego moje ruchy, odczuwam nienaganną atmosferę wykonywania salta w połączeniu ze wzmocnieniem G-Diffuser, aby zdjąć wroga z ogona, a następnie go strzelić.

Od dziesięcioleci nie byłem tak zanurzony w grze Star Fox, a głównym powodem jest całkowita renowacja działów wizualnych i dźwiękowych. Jest to z pewnością jedna z najlepiej wyglądających (i brzmiących) gier na systemie, niezależnie od tego, czy grasz w trybie przenośnym, czy zadokowanym.

Zacznijmy od tych wizualizacji, bo to one naprawdę są gwiazdą serialu. Nie jest zaskoczeniem stwierdzenie, że oryginał z 1997 roku wygląda dość zwyczajnie jak na dzisiejsze standardy, ale zamiast zdecydować się na coś wiernego stylistyce – jak widzieliśmy w remake’u na 3DS – wersja Switch 2 firmy Velan Studios (Mario Kart Live: Home Circuit, Knockout City) na Switch 2 to całkowicie od podstaw przeprojektowane każde miejsce.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 4 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Pamiętacie jałowe miasto Corneria? Jest to teraz pole bitwy pełne płomieni i zniszczenia, pełne dymu, gruzu i chaosu spowodowanego przez siły Androssa. Chłodne pustkowia Fichiny są pełne płatków śniegu, które przyklejają się do aparatu, zanim rozpłyną się w wodzie. Nawet nie wspominaj o blasku rozbłysków Solara oświetlających spód Arwinga, gdy przelatujesz nad jego powierzchnią.

Całość jest zdumiewająco piękna od początku do końca i nie ma w niej ani jednego słabego ogniwa. Rozgrywka pozostaje taka sama jak zawsze (przełączniki pociągów Makbeta i czujniki Stref są dokładnie tam, gdzie można się ich spodziewać), ale pod względem wizualnym przewyższają wszystko, co było wcześniej.

To samo można powiedzieć o samej załodze Star Fox. Na pierwszy rzut oka nie podobały mi się nowe, „bardziej zwierzęce” projekty (słowa Koizumiego, nie moje), ale muszę przyznać, że naprawdę mi się spodobały. Coś o zwiększonym realizmie po prostu działa. Śliski jest jeszcze bardziej mokry, Peppy jest jeszcze mądrzejsza, warczenie Falco naprawdę błyszczy w tych wąskich oczach, a Lis wygląda… cóż, jak lis. Poważnie, gdybyś mi powiedziała, że ​​ten facet ma pchły, nawet bym nie mrugnęła okiem.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 5 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Ale największym testem zawsze był dialog, prawda? Linie takie jak „Teraz już to zrobiłeś, Slippy”, „Przeanalizowano tarczę wroga” i „Nie relaksuj się, jeszcze nie skończyliśmy!” są wypalone w moim mózgu, więc jak poradzą sobie z nowym głosem? Okazuje się, że wyjątkowo dobrze.

Zaprezentowano tu szeroką gamę talentów do aktorstwa głosowego, w wyniku czego każda postać jest lepiej zdefiniowana. Sam scenariusz jest niemal identyczny, ale mocny wokal ma ogromne znaczenie — nigdy nie pomyślałbym, że Andrew ze Star Wolf będzie hitem komediowym.

Całość zyskała trochę miejsca na nowe przerywniki filmowe, które idealnie wpasowują się pomiędzy każdą misją i zmieniają się w zależności od wyników w poprzednich zadaniach oraz miejsca, do którego zmierzasz dalej. Pomijając aktorstwo i oprawę wizualną, miło jest dodać do akcji dodatkowy kawałek historii – a tego brakowało w Star Fox 64. Oznacza to, że wybory misji rzeczywiście mają znaczenie (zawsze przedstawiane są moralne zalety i wady obierania każdego kierunku), postacie są bardziej trójwymiarowe i, co najważniejsze, przejście Falco od wrednego do pełnego szacunku ma czas, aby zabłysnąć.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 6 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Powtarzające się rozgrywki były chlebem powszednim wydania N64, przy czym normalna podróż po sześciu planetach trwała tylko około godziny i tak jest nadal w tym przypadku. W każdym razie dodatkowe przerywniki filmowe jeszcze bardziej zwiększają atrakcyjność powrotu na kolejny bieg. Nie widziałem rozczarowania na twarzy Slippy’ego, kiedy zdecydowałem się udać do Katiny zamiast Aquas, nie wracając później, aby spróbować naprawić wszystko.

Żeby było jasne, to wciąż krótka przejażdżka. Jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, to tak ten sam Lis Gwiazda z 1997 roku pod maską, a grywalna historia jest równie krótka. Po kilku seriach ponownie zobaczysz wszystko, co ta narracja ma do zaoferowania, a jeśli nie pasowało ci to w przeszłości, nie zrobi tego teraz.

Nie mogę powstrzymać się od chęci dorzucenia tutaj dodatkowej historii Naprawdę pchać rzeczy do wielkich lig. Wystarczyłby grywalny prolog lub mały dodatek Star Wolf. Jeśli nie jest zepsuty, nie naprawiaj tego i tak dalej, ale od ponad dekady mam ochotę na nową fabułę Star Fox, a to mogłoby być najlepsze miejsce dla małego degustatora.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 7 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Na szczęście nowy tryb wyzwań pomaga osłodzić powtórkę. Zadanie to polega na powrocie do poszczególnych etapów i spełnieniu po drodze szeregu mniejszych celów (np. ukończenie etapu w ciągu X minut, pokonanie wszystkich wrogów Y, spełnienie prośby Z itp.). To fajny, mały dodatek i lubiłem grać w niego ponownie, mając na uwadze różne cele inne niż „zdobycie jak największej liczby punktów”.

Pokonaj wszystkie wyzwania na danym etapie, a odblokujesz warianty „Ekspert”, które, jak można się spodziewać, stanowią jeszcze większy sprawdzian umiejętności. Jasne, wszystko to sprowadza się do ciągłego powtarzania tych samych 15 poziomów, ale przynajmniej tym razem jest dobra wymówka, aby to zrobić.

Kiedy wszystko zaczęło się robić nieco powtarzalne, wskoczyłem w nowe mecze online i wow, to niezła zupa. Istnieją trzy różne tryby gry — dominacja w strefie Cornerii, kolekcja Fichiny i zdobycie flagi w sektorze Y — każdy z nich polega na osiągnięciu celu i zdobyciu punktów poprzez pokonanie drużyny przeciwnej (oczywiście Star Fox lub Star Wolf).

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 8 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (zadokowane)

Każdy tryb można w odświeżający sposób dostosowywać i oferuje mnóstwo opcji, dzięki którym wszystko stanie się bardziej dostępne lub bardziej chaotyczne — spróbuj grać na „szybkim” statku z poziomem trudności wroga „nieuczciwym”, a zobaczysz, co mam na myśli. Jest też mnóstwo fajnych ulepszeń, takich jak rakiety samonaprowadzające, wyłączające ładunki EMP czy miny kosmiczne, które nadają każdej grze określony charakter. Mario Kart talent.

Wydaje się to trochę niewielkie (mimo że te trzy tryby gry są zabawne, jest ich tylko trzy) i z pewnością miło byłoby mieć także opcję lokalnego podzielonego ekranu, ale od lat nie bawiłem się tak dobrze w Internecie. Jeśli Nintendo doda w przyszłości mapy, misje lub modyfikatory, przyjrzymy się najbardziej zabawnym rozgrywkom online, jakie znajdziesz w każdy Zmień grę.

O tak, i chociaż nie mogliśmy tego przetestować w okresie testowania, wszystkimi tymi chwilami zabawy online można dzielić się z dowolnymi innymi systemami Switch 1 lub 2 za pośrednictwem magii lokalnego GameShare i online (tylko z systemami Switch 2) za pośrednictwem GameChat. Filtry AR są również dostępne w przypadku czatów GameChat z kamerą i byłem pod wrażeniem, jak dobrze twarz Slippy’ego pozostawała przyklejona do mojej, śledząc każdy ruch moich ust, głowy i oczu podczas wielu sesji. Możesz także zdecydować się na po prostu strony wybranych postaci, które można przypisać do Twojej twarzy (uszy lisa, przepaska na oku wilka, wizjer Billa itp.) i tak, posiadanie dzioba Falco i nic więcej jest tak niepokojące, jak można się spodziewać.

Recenzja Star Fox — zrzut ekranu 9 z 9
Uchwycone na Nintendo Switch 2 (na urządzeniu przenośnym/oddokowanym)

Sterowanie zostało uproszczone, aby w mniejszym stopniu polegać na kombinacjach przycisków (chociaż klasyczne opcje są nadal dostępne w ustawieniach, dla tych ustawionych na swój sposób), a HD Rumble 2 sprzedaje każde uderzenie, strzał i eksplozję, a wszystko działa z nieskazitelnymi 60 klatkami na sekundę.

Oprócz możliwości zagrania w całość za pomocą pada N64 NSO (miły akcent), gra obsługuje także sterowanie myszą, w ramach której sterujesz Arwingiem za pomocą lewego Joy-Cona, a prawego używasz do precyzyjnego celowania myszą. Chociaż nadal uważam, że tryb myszy na Switchu 2 nie jest wygodny, może to być pierwsza gra, w której pełne przejście ze schematem sterowania jest odpowiednią opcją – to znaczy, jeśli możesz znieść widok z kokpitu z perspektywy pierwszej osoby.

Możesz nawet zabrać ze sobą partnera do współpracy, który będzie obsługiwał broń, a Ty skupisz się na lataniu. Ponownie wydaje się, że jest to trochę nowości, a nie Mój preferowany sposób gry, ale prowadzi to do solidnego szczekania w trybie współpracy na kanapie, a szczególnie podziwiam to, jak można zmieniać role w locie, po prostu kładąc jeden Joy-Con w trybie myszy i podnosząc drugi.