Recenzja remake’u Gothic 1 (PS5)

Gothic 1 Remake to niemal niewolnicza reprodukcja oryginalnej wersji z 2001 roku opracowanej przez Piranha Bytes, wschodnioeuropejskiej gry RPG z otwartym światem, która wyprzedziła swoje czasy, notorycznie hardkorowa i poważnie szalona.

Przetworzone na nową erę przez Alkimia Interactive i opublikowane przez THQ Nordic, to zaskakująco gęste doświadczenie zostało pod pewnymi względami unowocześnione, ale pozostaje przykute do przeszłości przez nudną rozgrywkę i masę niefortunnych, często niezwykle irytujących błędów na PS5.

Ta nowa odsłona, oprócz gruntownych zmian graficznych, rozszerza mapę świata z wyciętej zawartości i dodaje kilkanaście dodatkowych godzin zawartości z późnej fazy gry, a także wprowadza dynamiczne efekty środowiskowe i ulepszone sterowanie walką.

Od samego początku Gothic zrobił na mnie wrażenie i rozczarował pod wieloma względami. Po pierwsze, dobro: gracze mogą swobodnie przemierzać świat The Colony do woli. Niezależnie od tego, czy oznacza to eksplorację, poszukiwanie łupów, interakcję z postaciami niezależnymi, czy też ucieczkę przed szokująco śmiercionośnymi stworzeniami zamieszkującymi okolicę, wybór należy do Ciebie, a Twoja ciekawość jest często nagradzana.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 2 z 7

Fabuła i konfiguracja Gothica są dość przekonujące; w średniowiecznej krainie fantasy, toczącej przegrywającą wojnę z okrutną rasą orków, król skazuje każdego skazanego za przestępstwo na ciężką pracę w swoich magicznych kopalniach rudy w celu wykucia potężniejszej broni i zbroi dla armii.

Aby powstrzymać skazańców przed ucieczką, jego magowie wznoszą Barierę, nieprzeniknione pole siłowe, które umożliwia wejście, ale uniemożliwia jakiekolwiek wyjście. Niestety, sprawy idą na opak i zamiast zostać zlokalizowani, magowie zostają uwięzieni w środku wraz ze skazańcami, wraz ze wszystkim innym w okolicy.

Więźniowie wykorzystują powstałe zamieszanie, aby powstać, zamordować strażników i osiedlić się w trzech oddzielnych, odrębnych społecznościach, z których każda ma własne pomysły na najlepsze przetrwanie i potencjalną ucieczkę.

Grając jako bezimienny więzień znany jako „bohater”, nasz bohater jest gburowatym facetem z blond kucykiem i bardzo małą osobowością, który na rozkaz króla zostaje wysłany do Kolonii. Ta prosta dyrektywa, której zadaniem jest dostarczenie listu do magów w Starym Obozie, nie jest niczym innym, a jej osiągnięcie i ewolucja w coś większego zajmie sporo godzin w grze.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 3 z 7

To właśnie w tym momencie Gothic naprawdę błyszczy i u niektórych może zacząć pojawiać się frustracja. Nie ma tu żadnych znaczników zadań ani kompasów, a gracze muszą podążać za często niejasnymi wskazówkami wydawanymi przez NPC i zleceniodawców zadań. Możesz kupić mapę, ale jest ona nieoznaczona i pokazuje jedynie aktualną lokalizację gracza, co oznacza, że ​​wymagana jest szeroko zakrojona eksploracja.

Gothic jest niezwykle trudny z założenia. Dostępne są trzy poziomy trudności (zamierzonym poziomem trudności jest średni poziom „gotycki”), ale nawet na łatwym poziomie wrogowie zabiją cię jednym lub dwoma trafieniami. Leczenie wymaga jedzenia lub drogich mikstur, a ponieważ ekonomia jest tak samo trudna jak wszystko inne, prawdopodobnie będziesz musiał stale oszczędzać, przeładowywać i ostatecznie uciekać we wczesnych rozdziałach.

Prosta jak na współczesne standardy walka jest czasami zabawna, ale przeważnie po prostu użyteczna. Bohater od samego początku jest w dużej mierze bezużyteczny i wymaga treningu, aby stać się choć trochę skutecznym. To szkolenie wymaga doświadczenia, waluty i wiedzy odpowiedniego trenera, co oznacza, że ​​prawdopodobnie spędzisz wiele godzin na zmaganiach, co jest zgodne z projektem.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 4 z 7

Ostatecznie zyskasz broń, która wyrównuje szanse i, co ważniejsze, dostęp do pancerza, który można wielokrotnie ulepszać, co pozwoli na pewne pole manewru.

Fajne jest to, że trening walki odblokowuje nie tylko proste kombinacje, trafienia krytyczne, parowania i zwiększone obrażenia; faktycznie zmienia sposób, w jaki bohater radzi sobie z bronią, rozluźniając jego postawę i pozwalając na szybsze i skuteczniejsze ataki. Nieco mniej fajne jest to, że bez tego szkolenia nie osiągniesz żadnej z tych rzeczy, a pokonanie samotnego kretowca może być kosztowną walką na śmierć i życie.

Ten system trenerów obejmuje większość umiejętności i jest niemal wyjątkowo restrykcyjny; na przykład otwieranie zamków jest zasadniczo ćwiczeniem frustracji przed zainwestowaniem w wymagane umiejętności.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 5 z 7

Co istotne, od samego początku gracz może wybrać stronę jednej z trzech społeczności, uzyskując przy tym dostęp do unikalnych korzyści w rozgrywce, a także kształtując charakter centralnej narracji Gothic.

Stary Obóz nadal handluje złotem z królem w zamian za zaopatrzenie i wysokiej jakości sprzęt. Nowy Obóz gromadzi złoto, próbując wybić dziurę w Barierie i w ten sposób uciec. Obóz na Bagnach jest w dużej mierze zajęty paleniem wilgotnego bagiennego ziela i obcowaniem ze Śpiącym, potencjalnie złowrogim bóstwem.

Graczy zachęca się do wykonania kilku zadań dla każdej społeczności i zdobycia bardzo potrzebnego doświadczenia i sprzętu. Po pewnym czasie będą mogli dołączyć do jednej i rozwijać się w obrębie tej frakcji, blokując sobie możliwość dołączenia do pozostałych.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 6 z 7

Przejdźmy do złych lub wręcz rozczarowujących rzeczy. Gothic 1 Remake ma problemy z utrzymaniem stabilnych 30 klatek na sekundę na PS5 Pro (przy czym 60 klatek na sekundę nie jest nawet opcją), co już samo w sobie jest pewnym złamaniem umowy w 2026 r. Nawet wtedy gra może spaść do jednocyfrowego zacinania się w zaludnionych obszarach, takich jak Stary Obóz, co powoduje, że gra zawiesza się i wielokrotnie zawiesza.

Choć samo w sobie nie jest to zepsute, ponieważ możliwe jest postępy w grze, problemy techniczne są nieuniknione. Nie ma tu mowy o żadnych rzeczywistych ustawieniach graficznych, a słaba grafika, kiepska wydajność i różnorodność aktywnych błędów powodują, że gra jest trudna.

Wizualnie Gothic zarządza kilkoma imponującymi modelami postaci, które stoją w sprzeczności z jednolicie zagmatwaną rozdzielczością wszystkiego innego. Zdecydowanie AA w większości aspektów, gracze będą również traktowani przez wrogów i NPC czasami wypadających z otoczenia lub po prostu całkowicie znikających.

Recenzja remake’u Gothic 1 – zrzut ekranu 7 z 7

Doświadczyłem także powtarzających się błędów dźwiękowych, począwszy od zatrzymywania się wszystkich dźwięków w grze (wymagających wielokrotnych restartów) po surrealistyczne, nieziemskie doświadczenie polegające na tym, że wszyscy NPC w osadzie przemawiali jednocześnie, ułożonymi jeden na drugim.

Twoja tolerancja dla Eurojank może się różnić; po prostu wiedz, że Gothic to w istocie Eurojank: The Game. Muszę sobie wyobrazić, że te problemy zostaną z czasem rozwiązane; w rzeczywistości od premiery wydano kilka poprawek. Ale niezależnie od tego, czy te błędy wynikają z braku kontroli jakości, czy po prostu z tego, że gra nie jest całkiem gotowa do wydania, trudno byłoby mi uzasadnić zakup jakiejkolwiek nowej gry w tym stanie.