Recenzja Miny Pustej (PS5)

Ponad dziesięć lat, odkąd Yacht Club Games zaznaczyło swoją obecność na scenie niezależnej dzięki Shovel Knight, studio w końcu powraca z kolejnym wielkim ukłonem w stronę gier retro, Mina the Hollower.

Zamiast ponownie podążać ścieżką platformówki 2D, Mina the Hollower żyje i umiera w wyniku połączenia Zelda 2D eksploracja mechaniką Souls i to, czy jesteś fanem tych dwóch stylów gier, naprawdę wpłynie na Twoje podejście do tej przygody. Osobiście uwielbiam gry Zelda, ale gardzę grami typu Souls.

Ta zagadka pozwala mi spojrzeć na Minę the Hollower z ciekawego punktu widzenia, ponieważ mogę przyznać, że jest to świetna gra stworzona z dużą starannością, ale jest też duża część gry, która nigdy mi się nie podobała.

Głównym celem Miny the Hollower jest walka i eksploracja. Dla konkretnej osoby, która kocha wszystkie wpływy, które zbudowały tę grę, będziesz absolutnie kochany. Jeśli któryś z tych filarów nie pasuje do ciebie, nie sądzę, że przekona cię tak bardzo.

Recenzja Miny Pustej – Zrzut ekranu 2 z 6

Mina the Hollower od samego początku jest bardzo wymagającą grą. Wyzwanie nie jest niesprawiedliwe, a ludzie, którzy lubią być testowani, prawdopodobnie będą mieli poczucie „umarłem, ale to była moja wina”. Osobiście nie odczuwam satysfakcji z pokonania bossa, w którym zginąłem 50 razy. Po prostu jestem coraz bardziej sfrustrowany sobą za ciągłe niepowodzenia.

Jeśli chodzi o ogólną walkę, to jestem dość zawiedziony. Mina jest dość powolna i podatna na obrażenia, szczególnie w początkowych fragmentach gry.

Dopóki nie zdobędziesz wielu ulepszeń i nie przyzwyczaisz się do unikania latających wrogów i spadania z przepaści, będziesz często umierał, a za każdym razem, gdy umierasz, upuszczasz iskrę, która trzyma wszystkie twoje kości, walutę niebędącą Duszą w tej grze, która kupuje wszystko i z czasem poprawia twoje statystyki. Jeśli umrzesz ponownie, zanim je podniesiesz, zostaną utracone na zawsze, co doprowadzi do wielu grindów, aby zastąpić to, co straciłeś.

Recenzja Miny Pustej – Zrzut ekranu 3 z 6

To prowadzi mnie do kolejnej funkcji Souls, której zawsze nienawidziłem: butelki, zwanej tutaj fiolkami. Gdy otrzymasz obrażenia, możesz nacisnąć Koło zużyć jedną z fiolek Miny, aby się wyleczyć. Jeśli masz mało zdrowia, będziesz chciał zaatakować wroga, aby zgromadzić plazmę, co jest oznaczone pomarańczowym paskiem, który pokazuje, ile zdrowia odzyskasz, jeśli użyjesz fiolki.

Otrzymanie większych obrażeń będzie wymagało zadawania większej liczby trafień wrogom, aby odzyskać zdrowie, a kiedy go użyjesz, będziesz siedział bezczynnie przez coś, co wydaje się trwać wiecznie. Jeśli zostaniesz uderzony, gdy Mina przygotowuje fiolkę, nie tylko zostaniesz wyrzucony z animacji leczenia, ale stracisz jedną cenną fiolkę, co będzie dodatkową karą w napiętej sytuacji.

Później gra faktycznie wykorzystuje fiolki w bardzo szczególnych przypadkach w ciekawy sposób jako formę płatności, ale próba użycia ich w bitwie z dowolnym wrogiem w zasięgu wzroku jest żmudna i zostanie ulepszona dopiero po kilku godzinach, kiedy będę mógł zdobyć bibelot przyspieszający proces leczenia. Niestety już wtedy zmieniłem kurs.

Recenzja Miny Pustej – Zrzut ekranu 4 z 6

Jedną z największych zalet gier Yacht Club Games związanych z Miną Pustką jest duże menu modyfikatorów dostępne od samego początku. Na nieszczęście dla łowców trofeów zainstalowanie któregokolwiek z nich, aby nieco ułatwić życie, trwale wyłączy trofea w Twoim profilu, ale byłem gotowy ponieść to poświęcenie, aby przetrwać.

Za pomocą modyfikatorów możesz dostosować wiele rzeczy, wszystkie podzielone na kategorie zmian wizualnych, rzeczy, które utrudniają lub ułatwiają grę i wpływają na takie rzeczy, jak zachowanie wroga. Możesz niemal całkowicie dostosować tę grę do własnych upodobań.

Postanowiłem wyrzucić z gry moją frustrację związaną z systemem leczenia i użyłem modyfikatora Healing Plasma, który sprawia, że ​​automatycznie leczysz się za każdym razem, gdy trafisz wroga. Dodałem także punkty kontrolne tuż przed walkami z bossami, a później dodałem mnożnik do akumulacji kości, aby zrekompensować czas, w którym umierałem.

Recenzja Miny Pustej – Zrzut ekranu 5 z 6

Jeśli zdecydujesz się pójść podobną drogą, radzę zachować ostrożność, jeśli chcesz obniżyć poziom trudności, ale zachować nieco wymagające doświadczenie. Chociaż nie chciałem pełnego doświadczenia w Souls, przypadkowo sprawiłem, że gra była zbyt łatwa.

Możesz całkowicie przerwać tę grę, co sprawiało mi przyjemność, gdy chodziłem po boisku za pomocą modyfikatora walk on pit, ale część mnie nie chciała, żeby to była kompletna wędrówka po ciastku. Zamiast marnować czas na bitwy, spotkania z wrogami i walki z bossami stały się niewielkim progiem zwalniającym, podczas którego po prostu spamowałem swój atak, dopóki nie wyszedłem na szczyt.

Spędziłem w tej grze niezliczone godziny, całkowicie zagubiony, gdzie dalej iść. Samo opuszczenie miasta na początku było wyzwaniem, ponieważ nigdy wcześniej nie widziałem tego obszaru i nie miałem pojęcia, jak ominąć gruz leżący na początku i dotrzeć tam, gdzie powinienem się udać.

Szedłem zupełnie na ślepo i dopiero po ukończeniu pierwszej wieży dowiedziałem się, że kiosk w mieście może podpowiedzieć, w którą stronę iść. Nadal nie powiedziało mi, jak się tam dostać, ale przynajmniej wiadomość, że na zachodzie jest bagno, które powinienem zbadać, dała mi powód do wyruszenia. Posiadanie głównego NPC, który po prostu udziela ci wskazówek, byłoby taką miłą, małą funkcją, która uczyniłaby to lepszym.

Wniosek

Mina the Hollower to dobra gra dla osób, którym podoba się pomysł połączenia Zeldy z Dark Souls. Niestety, jeśli nie kochasz w pełni tego, co się z tym wiąże, nie sądzę, że przekona cię to tak bardzo, jak innych. Dla niektórych walka będzie wyzwaniem w dobrym tego słowa znaczeniu, ze światem, w którym można się zatracić. Inni zobaczą szereg przeszkód rzucanych na twarz gracza, gdy będzie próbował pokonać te problemy. Niezależnie od tego, czy uważasz, że suma jej części tworzy arcydzieło, czy nie, Mina the Hollower została wykonana z dużą pasją i starannością.