Recenzja: Kolekcja muzyki z gier Pokémon: Game Boy Jukebox – bezsensowny bibelot nawet fani szybko się znudzą

Zdjęcie: Damien McFerran / Nintendo Life

Nintendo było często oskarżane o utrzymywanie fanów w napięciu, jeśli chodzi o ogłoszenia, i można śmiało powiedzieć, że nikt nie spodziewał się, że weteran z Kioto zaprezentuje na początku tego roku (wraz z The Pokémon Company) mały odtwarzacz muzyczny wielkości Game Boya.

Wydany z okazji 30. rocznicy serii Pokémon, Game Boy Jukebox / Game Music Collection to maleńka replika klasycznego, monochromatycznego urządzenia przenośnego, dostarczana z 45 równie małymi wkładami, z których każdy po włożeniu do urządzenia odtwarza piosenkę z debiutu Pokémon w 1996 roku.

Zasilany trzema bateriami guzikowymi LR44 i opisywany przez The Pokémon Company jako „wycieczka audio po Kanto”, ten niezwykły mały drobiazg jest z pewnością bardzo skuteczny, jeśli chodzi o wywoływanie nostalgii – każdy, kto dorastał wśród wczesnych przygód Pokémon, z pewnością uśmiechnie się, słysząc te klasyczne (ale bardzo zaawansowane technologicznie) melodie i efekty dźwiękowe. Jednak jakość dźwięku nie jest fantastyczna i nie ma możliwości podłączenia niektórych słuchawek.

Tak jak oryginalny Game Boy reprezentował etos „lateralnego myślenia z zanikającą technologią” twórcy Gunpei Yokoi, tak to urządzenie wykorzystuje niezwykle prosty mechanizm do odtwarzania każdej z 45 ścieżek audio.

Wózki to dosłownie kawałki plastiku, w których nie ma nic. Każdy z nich ma unikalny wzór umiejscowienia złącza, które jest wciskane w zestaw sześciu pinów w gnieździe kasety Game Boy Jukebox – wszystkie utwory znajdują się już w pamięci urządzenia. Przesunięcie włącznika zasilania na górze uruchamia sekwencję włączania i odtwarza melodię. Niestety, przyciski i pad kierunkowy są czysto kosmetyczne i nic nie robią.

Dla porównania, oto wszystkie utwory i efekty dźwiękowe znajdujące się na wózkach:

  1. Ekran tytułowy
  2. Motyw miasta palet
  3. Profesor Oak
  4. Laboratorium profesora Oaka
  5. Pojawia się rywal
  6. Droga do Miasta Viridian: Opuszczenie Miasta Palet
  7. Bitwa! (Dzikie Pokémony)
  8. Zwycięstwo! (Dzikie Pokémony)
  9. Motyw miasta cynowego
  10. Centrum Pokémonów
  11. Pokemony wyleczone
  12. Las Wiridiański
  13. Przewodnik
  14. Pojawia się trener (wersja dla dziewczyn)
  15. Bitwa! (Bitwa trenerska)
  16. Zwycięstwo! (Bitwa trenerska)
  17. Jaskinie Góry Księżycowej
  18. Droga do miasta Cerulean: opuszczenie Mt Moon
  19. Motyw miasta Cerulean
  20. Sala Pokemon
  21. Droga do domu Billa: Opuszczenie miasta Cerulean
  22. Piosenka Jigglypuffa
  23. Motyw miasta Vermilion
  24. SS Anna
  25. Droga do Miasteczka Lavender: Opuszczenie Miasta Vermilion
  26. Poké Flet
  27. Pojawia się trener (wersja dla chłopców)
  28. Bitwa! (Bitwa Lidera Sali)
  29. Zwycięstwo! (Bitwa Lidera Sali)
  30. Kolarstwo
  31. Motyw miasta lawendowego
  32. Wieża Pokémonów
  33. Motyw miasta Seledyn
  34. Kącik gier
  35. Pojawia się trener (wersja Bad Guy)
  36. Kryjówka rakietowa
  37. Silf Co.
  38. Morze
  39. Motyw wyspy cynobrowej
  40. Rezydencja Pokémonów
  41. Ewolucja
  42. Droga Ostateczna
  43. Ostateczna bitwa! (Rywalizować)
  44. Sala sław
  45. Temat końcowy

Wózki mają z tyłu wydrukowaną scenę z gry, więc po włożeniu do urządzenia „ekran” pojawia się z przodu Game Boy Jukebox. Szkoda, że ​​nie zastosowano obrazu soczewkowego (jak ma to miejsce w przypadku Lego Game Boy), ponieważ ożywiłoby to obraz.

Nie można zaprzeczyć, że Game Boy Jukebox to uroczy mały gadżet i należy pamiętać, że został stworzony specjalnie, aby uczcić dziedzictwo Pokémonów, ale nadal czuję, że jest to ogromna stracona szansa zarówno dla The Pokémon Company, jak i Nintendo.

Game Boy to dla mnie fundamentalny element technologii gier i bardzo chciałbym zobaczyć jego reprodukcję przy użyciu nowoczesnej technologii – nawet w formie „mikro”, tak jak zrobiła to Sega ze swoim zabawnym, ale wadliwym Sprzęt do gry Micro.

Zdaję sobie sprawę, że mogłoby to potencjalnie kanibalizować usługę subskrypcji Nintendo Switch Online, w ramach której Nintendo okresowo udostępnia tytuły Game Boy – ale wyobrażam sobie, że większość fanów chciałaby wspierać oba te rozwiązania, gdyby funkcjonalna reprodukcja Game Boya kiedykolwiek trafiła na rynek.

Na razie mam do czynienia z konsolą Game Boy Jukebox, która, gdy przestanie działać początkowa nowość, bez wątpienia będzie po prostu leżała na półce i wyglądała uroczo, ale ostatecznie zbierała kurz. Nie do końca całkowicie marnowanie plastiku, to już bardzo blisko.

Recenzja: Kolekcja muzyki z gier Pokémon: Game Boy Jukebox 13
Zdjęcie: Damien McFerran / Nintendo Life

Należy pamiętać, że niektóre linki zewnętrzne na tej stronie są linkami partnerskimi, co oznacza, że ​​jeśli je klikniesz i dokonasz zakupu, możemy otrzymać niewielki procent sprzedaży. Aby uzyskać więcej informacji, przeczytaj nasze oświadczenie FTC.