Projekt Silica firmy Microsoft osiągnął przełom w zabezpieczaniu danych poprzez opracowanie szklanego systemu przechowywania o większej gęstości, zdolnego do archiwizowania danych cyfrowych przez tysiące lat bez degradacji. Wykorzystując lasery femtosekundowe do wytrawiania danych na szkle kwarcowym, naukowcy stworzyli nośnik, który jest praktycznie niezniszczalny, odporny na ciepło, wodę i impulsy elektromagnetyczne. Gorąca wskazówka: po prostu tego nie upuść.

Biorąc pod uwagę ogromną ilość globalnych danych archiwalnych, która przewyższa naszą zdolność do ich niezawodnego przechowywania, trudno nie ekscytować się czymś takim jak Project Silica. Obecnie centra danych opierają się na nośnikach magnetycznych, które należy wymieniać co pięć do siedmiu lat. Natomiast szklane talerze opracowane przez zespół Microsoftu w Cambridge są pasywne; po zapisaniu danych ich utrzymanie wymaga zerowej energii. Szafki do przechowywania mogą stać na półce przez tysiąclecia, pozostając tak czytelne, jak w dniu ich stworzenia. Ten czynnik zrównoważonego rozwoju jest kamieniem węgielnym projektu, ponieważ oferuje ścieżkę do archiwizacji danych neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla, eliminując potrzebę ciągłego chłodzenia i konserwacji mechanicznej.
Sukces projektu Silica opiera się na odkryciu trójwymiarowych pikseli, czyli wokseli fazowych, zakodowanych w szkle o grubości 2 mm. Te woksele to nie tylko oznaczenia powierzchniowe, ale zmiany strukturalne w samej krzemionce.

Oprócz zastosowań przemysłowych, konsekwencje dla naszego dziedzictwa kulturowego może być dość głęboki. W końcu współczesna cywilizacja generuje więcej informacji niż jakakolwiek inna epoka w historii, a mimo to nasze formaty przechowywania są najbardziej efemeryczne, jakie kiedykolwiek stosowaliśmy. Choć rzymskie inskrypcje na kamieniach przetrwały dwa tysiące lat, standardowa płyta DVD może stać się nieczytelna po dwudziestu. Natomiast Project Silica wypełnia tę lukę, udostępniając wersję papierową dla ery cyfrowej.