Jeśli chodzi o MacBooka Air, Apple podniosło cenę początkową z 999 dolarów (model M4) do 1099 dolarów (model M5) za model 13,6-calowy i z 1199 dolarów (model M4) do 1299 dolarów (model M5) za wariant 15,3-calowy – różnica 100 dolarów w przypadku obu opcji rozmiarów. To trochę kłopotliwe, ale nadal rozsądne przy dwukrotnie większym przechowywaniu w dzisiejszym klimacie. Ponadto Apple twierdzi, że najnowsze modele MacBooka Air są wyposażone w „szybszą technologię SSD”, z możliwością konfiguracji do 4 TB. Mówiąc bardziej wymiernie, Apple twierdzi, że dysk SSD w MacBooku Air M5 oferuje dwukrotnie większą wydajność odczytu i zapisu niż poprzednia generacja.

Głównym ulepszeniem jest oczywiście chip M5, który zasila MacBooka Air najnowszej generacji. Zawiera 10-rdzeniowy procesor i maksymalnie 10-rdzeniowy procesor graficzny, a także akceleratory neuronowe, które zapewniają to, co reklamuje Apple, czyli nawet 4-krotny wzrost wydajności zadań AI w porównaniu z MacBookiem M4 i do 9,5x większą wydajność AI w porównaniu z modelem M1.
„Dzięki ulepszonym rdzeniom cieniującym i silnikowi śledzenia promieni trzeciej generacji M5 przyspiesza zadania takie jak gry i renderowanie 3D. M5 jest także wyposażony w szybszą ujednoliconą pamięć o przepustowości 153 GB/s — co oznacza poprawę o 28% w porównaniu z M4, umożliwiając jeszcze płynniejszą pracę wielozadaniową i szybsze uruchamianie aplikacji” – twierdzi Apple.
Apple wyposażył także swojego najnowszego MacBooka Air w bezprzewodowy chip N1 obsługujący łączność Wi-Fi 7 i Bluetooth 6. Posiada również dwa porty Thunderbolt 4, kamerę centralną o rozdzielczości 12 MP i znamionową żywotność baterii do 18 godzin.