Ci, którzy mają apetyt na historię Nintendo, prawdopodobnie słyszeli o „SNES PlayStation” — wyniku współpracy Nintendo i Sony, którego celem było wprowadzenie gier CD-ROM na najnowszą konsolę tej pierwszej.
Naturalnie do tej współpracy nigdy nie doszło, a Nintendo ogłosiło, że zamierza współpracować z Phillipsem bardzo to samo wydarzenie że Sony zaprezentuje konsolę. Tak. To jedno z najsłynniejszych podwójnych krzyżówek w historii gier, a teraz, z okazji 30. urodzin PlayStation, były dyrektor Sony, Shawn Layden, podzielił się wrażeniami z gry druga strona.
W niedawnym wywiadzie dla EurogamerLayden opowiada historię programu Computer Entertainment Show z 1993 roku, podczas którego firmy miały ogłosić swoją współpracę. Kończy się to kulminacyjnym wydarzeniem, podczas którego, jak opowiada Layden, Nintendo pozostawiło byłego dyrektora generalnego Sony, Kena Kutaragi, „przysłowiowo stojącego przy ołtarzu ze swoim napędem optycznym w rękach”. Boże
To ponury obraz, ale dyrektor generalny powrócił do projektowania PlayStation. „Oburzony” – kontynuuje Layden – „wrócił wówczas do kierownictwa Sony i powiedział: «Wszystko, czego potrzebuję, to system operacyjny i trochę więcej tkanki łącznej, abyśmy mogli zbudować własną maszynę do gier»”. Możemy więc podziękować Nintendo za narodziny PlayStation. Poniekąd.
Poniżej znajdziesz pełną wypowiedź Laydena za pośrednictwem Eurogamer:
Oczywiście mieliśmy zamiar zbudować – a raczej zbudowaliśmy – urządzenie peryferyjne z napędem optycznym dla Super Nintendo Entertainment System. Nintendo zdało sobie sprawę, że kartridże wyczerpały już całą swoją pamięć, dlatego my – a raczej Ken Kutaragi – stworzyliśmy technologię płyt kompaktowych do obsługi SNES. I byliśmy już prawie gotowi. Wydaje mi się, że to było na targach CES [Computer Entertainment Show] W 1993 roku mieliśmy ogłosić partnerstwo. A Nintendo zostawiło nas stojących przy ołtarzu po tym, jak w ostatniej chwili zrobili zwrot i poszli z Philipsem.
Był więc Ken, przysłowiowo stojący przy ołtarzu z napędem optycznym w rękach. Oburzony wrócił do ówczesnego kierownictwa Sony i powiedział: „Potrzebuję tylko systemu operacyjnego i trochę więcej tkanki łącznej, abyśmy mogli zbudować własną maszynę do gier”.
Przenieśliśmy się z centrali Sony do miejsca w Aoyama, oddalonego o około 20 mil, ale bardziej w rozrywkowej dzielnicy Tokio, ponieważ uznali, że jest to ważne dla DNA firmy – i to była prawdopodobnie najlepsza decyzja, jaką podjęła firma .
To jedno z największych pytań „Co by było, gdyby?” w branży gier i surowe przypomnienie, jak brutalna potrafi być ta branża. Hej, przynajmniej Sony dostało motywację do zaprojektowania na tej podstawie PlayStation. DziękujęNintendo..?
W 2015 roku na wolności znaleziono prototyp konsoli SNES PlayStation, rzekomo wydobyty z pudełka śmieci, które były pracownik Sony miał wyrzucić. Naturalnie, takie odkrycie szybko przyciągnęło uwagę fanów na całym świecie, a zespołowi technicznych czarodziejów udało się nawet przywrócić je do stanu używalności, za co oferowano za śmieszne sumy pieniędzy.