Czy Switch kiedykolwiek otrzyma ofertę „Nintendo Selects”?

Obraz: Życie Nintendo

Zanim pojawiło się June Direct, zaczynaliśmy myśleć, że rok 2024 będzie rokiem remake'ów i remasterów na Switchu. Mieliśmy inny kod: Wspomnienie, Mario vs. Donkey Kong, Paper Mario: The Thousand-Year Door i Luigi's Mansion 2 HD już w banku, a to było przed dodaniem do stosu Donkey Kong Country Returns HD (wydanie w 2025 r.). Jasne, nowe tytuły, takie jak Echoes of Wisdom i Mario & Luigi: Brotherhood, sprawiły, że wszystko wyglądało nieco jaśniej, ale czy ci się to podoba, czy nie, podczas gdy Switch kontynuuje swój ósmy rok, Nintendo wyraźnie polega na starych wiernych, którzy nas wspierają aż do nowego sprzętu.

Nie jest to oczywiście żadna niespodzianka. Tworzenie gier to nie lada wyzwanie i pomimo niewątpliwie imponującej biblioteki Switcha, wciąż istnieje kilka klasyków, które jeszcze nie trafiły na konsolę hybrydową*kaszel Budzący Wiatr kaszel*. Tak właśnie wygląda większość konsol Nintendo w starszym wieku, ale w przeszłości te starsze modele były równoważone przez gamę „Nintendo Selects”, dającą właścicielom szansę na nadrobienie zaległości w niektórych bestsellerach konsoli po obniżonej cenie.

Widzieliśmy przedział budżetowy na każdej domowej konsoli Nintendo od czasów SNES i na każdym urządzeniu przenośnym na DS, ale po siedmiu latach Switch nadal jest pozbawiony opcji wyboru.

Nintendo wybiera Wii U
Kiedyś byliśmy tacy piękni… — Obraz: Nintendo

Pytanie brzmi, czy zobaczymy Nintendo Selects na Switchu? Wiemy, że w tym roku finansowym pojawi się ogłoszenie o nowym sprzęcie, ale biorąc pod uwagę liczbę sprzedaży Switcha, możemy się założyć, że hybryda będzie otrzymywać oprogramowanie jeszcze przez kilka lat. Czy Big N będzie nadal wycofywać się ze swojego wcześniejszego katalogu, czy też linia ponownych wydań zacznie obejmować bibliotekę Switch?

Nasza natychmiastowa reakcja? Nie, to się nie dzieje. Wspomnieliśmy już o wynikach sprzedaży Switcha, które choć spowalniają w ósmym roku istnienia, wciąż są po prostu imponujące. Konsola wciąż się sprzedaje, podobnie jak jej gry – nie pamiętamy, kiedy ostatni raz pojawiła się kombinacja Mario Kart 8 Deluxe, Nintendo Switch Sports, Animal Crossing: New Horizons i Super Smash Bros. Ostateczny nie pojawiają się na listach przebojów w Wielkiej Brytanii i Japonii. Jeśli po tylu latach ludzie nadal są gotowi zapłacić pełną cenę za wielkie nazwiska, jaki jest sens z tego rezygnować?

I spójrz na fakty. Na wszystkich konsolach pojawiła się seria Classic Series, Player's Choice lub Selects oprócz DS, jedyny sprzęt Nintendo, który w momencie pisania tego tekstu wyprzedał się lepiej niż Switch. Linia Selects historycznie była sposobem na zarobienie kilku dodatkowych dolarów, gdy wszystko zwalniało, ale w przypadku DS spowolnienie zajmowało dużo czasu, a na Switchu wszystko jest podobne.

Gry Nintendo Switch
Pomyśl tylko o możliwościach — Zdjęcie: Gemma Smith / Życie Nintendo

Jest też fakt, że Nintendo robi obniż ceny… czasami. To ciągły żart, że Breath of the Wild został wydany w cenie 59,99 funtów w 2017 roku i nigdy, przenigdy nie będzie dostępny w cenie niższej, ale sprzedaż na Nintendo First Party jest obecnie dość powszechna. Zniżka 33% może nie jest aż taką oszczędnością, jaką oferowała linia „Selects” (która zamiast tego obniżała ceny do 19,99 GBP / 19,99 USD), ale mimo to pojawia się kilka razy w roku.

Z drugiej strony, i tu jest prawdziwy kicker, mówimy o Nintendo. Jeśli historia nas czegoś nauczyła, to tego, że nigdy nie możemy być pewni, co dzieje się pod tą czerwoną czapką, a jeśli założymy, że wszystko pójdzie w jedną stronę, prawdopodobnie pójdzie w drugą.

Jest duża szansa, że ​​następca Switcha ukaże się i nie będzie od razu hitem, jakim jest obecny model. Jeśli na początku wszystko będzie trochę powolne, logiczne jest, że firma zwróci się o wsparcie do starego, wiernego Switcha, wydając kolejny milion egzemplarzy Tears of the Kingdom po 30 funtów za sztukę, aby utrzymać napływ środków.

I nie jest to coś, na co kręcilibyśmy nosem. Własna oferta Switcha jest tak bogata, że ​​wciąż jest kilka tytułów, których jeszcze nie skreśliliśmy z naszych list i założymy się, że z tobą będzie tak samo. Kto tak naprawdę odmówiłby reedycji po obniżonej cenie, skoro czekał tak długo? Na pewno nie my.

Ale co myślisz? Czy sądzisz, że kiedykolwiek zobaczymy linię „Nintendo Selects” na Switchu, czy też będzie to druga konsola firmy, która nie zostanie objęta zwolnieniem budżetowym? Możesz wybrać stronę w poniższej ankiecie, a następnie przejść do komentarzy i podzielić się tytułami, które możesz sobie wyobrazić w hipotetycznym składzie.