Valve od 20 lat płaci swoim pracownikom za coroczne wakacje służbowe na Hawajach.

Inżynier zaworów Fletcher Dunn wstrząsnął branżą powiedziawszy o słynnych wakacjach korporacyjnych na Hawajach, za które firma w całości opłaca swoich pracowników. W swojej publikacji z 15 kwietnia nie krył zachwytu tą wieloletnią tradycją.

„Jestem na wakacjach Valve na Hawajach. To wspaniały przywilej, niesamowity luksus, naprawdę podoba mi się tutaj” – Dunn podzielił się swoimi wrażeniami.

Post natychmiast stał się wirusowy, wywołując zarówno podziw, jak i zazdrość wśród czytelników, zwłaszcza w obliczu informacji o masowych zwolnieniach w innych dużych studiach. Podczas gdy konkurenci redukują personel, Valve wykazuje wyjątkową odporność i lojalność wobec swoich pracowników. Internauci szybko dostrzegli podobieństwa z Epic Games, zauważając, że takie podejście czyni Valve „wyjątkowym pracodawcą”, niezależnym od nacisków akcjonariuszy.

Pomimo statusu „luksusowych wakacji” inżynier znalazł czas na rozwiązanie skomplikowanych problemów technicznych. Dunn przyznał, że część podróży spędził pracując nad biblioteką sieciową GameNetworkingSockets, naprawiając stare błędy. „Wolny czas spędzam pracując nad moją biblioteką sieciową typu open source.”„, powiedział, zauważając, że to w takim środowisku był w stanie zaprowadzić porządek w kodeksie.

Te wakacje były produktywne nie tylko dla zdrowia psychicznego, ale także dla bezpieczeństwa produktów firmy. Dzięki spokojnej atmosferze Dunn rozwiązał krytyczne luki w zabezpieczeniach, które pozostały nierozwiązane przez dwa lata. Według niego dopiero teraz mógł „poświęcić cały swój wolny czas na dopracowywanie” narzędzi sieciowych, nad którymi tak długo pracował.