Crimson Desert odkrył nieoczekiwany szczegół, który zaskoczył nawet doświadczonych graczy: w razie potrzeby główny bohater może dosłownie polecieć w kosmos. I najwyraźniej twórcy z Pearl Abyss z góry pomyśleli o tym, co tam zobaczy.
Eksperyment był możliwy dzięki możliwości wyrzucenia postaci w powietrze. Dzięki modowi na nieskończoną wytrzymałość entuzjaści byli w stanie wspiąć się na wysokość około 100 000 metrów. Film z tego „lotu” szybko stał się wirusowy i pokazał, jak szczegółowy jest świat, nawet poza zwykłą mapą.
W miarę wspinaczki otwierają się imponujące widoki: już na wysokości 15 km widoczne są chmury, na 25 km widać już cały kontynent Pywell, a po 45 km pojawiają się pierwsze gwiazdy. Jeszcze wyżej – na wysokości około 80 km – gracz zostaje otoczony przez galaktyki, a na wysokości 100 km powierzchnia prawie całkowicie znika z pola widzenia.
Szczególnie zaskoczyło mnie zachowanie przestrzeni: gwiazdy poruszają się, tworząc wrażenie realistycznego otoczenia. Podczas opadania następuje efekt ogrzewania, przypominający wejście statku kosmicznego do atmosfery. Nie jest jednak jasne, czy było to pierwotnie zamierzone, czy też stało się efektem ubocznym systemów gier.
Faktem jest, że nawet te ekstremalne scenariusze nie wyglądają na zepsute w Karmazynowej Pustyni. To rzadki przykład zwracania przez twórców uwagi na szczegóły, których większość graczy może nigdy nie zobaczyć.