Czekaliśmy. Od triumfalnego zakończenia Metro Exodus minęło siedem długich lat – dokładnie tyle czasu zajęło 4A Games powrót do wielkoskalowej postapokaliptycznej serii zapoczątkowanej przez Artema. Dziś w ramach prezentacji Xbox First Look odbyła się oficjalna prezentacja Metro 2039. Twórcy pokazali epicki trzyminutowy zwiastun i ujawnili wiele pierwszych szczegółów przyszłej strzelanki.
Akcja Metro 2039 rozpoczyna się 4 lata po zakończeniu wydarzeń z Metro Exodus. Co niezwykle ważne, gra będzie umożliwiać przenoszenie starych plików zapisu, co wskazuje na bezpośredni związek pomiędzy nową fabułą a losami znajomych bohaterów i frakcji. Jednak Metro 2039 wprowadzi nowego bohatera, zwanego „The Stranger”, który żyje na wygnaniu na powierzchni, ale z powodu dziwnych wizji jest zmuszony zejść w ciemność tuneli. Ciekawy niuans – w przeciwieństwie do niemego Artema, nowy bohater będzie miał pełny głos i będzie mógł mówić.
Pisarz Dmitry Glukhovsky nazwał Metro 2039 „najbardziej dojrzałą historią, nad jaką kiedykolwiek pracowaliśmy z 4A Games” i podkreślił znaczenie scenariusza. Głównym szokiem fabularnym jest potwierdzenie fanowskiej teorii książek. Zwiastun wyraźnie pokazywał powrót Huntera: w 2039 roku żyje i stoi na czele totalitarnej grupy wojskowej o nazwie Novareich, która utrzymuje władzę poprzez brutalną propagandę i sianie strachu.
Jak zauważają twórcy, zespół zdecydował się odejść od ogromnych i jasnych przestrzeni, opierając się na uciążliwym, klaustrofobicznym klimacie dwóch pierwszych części. Duża część rozgrywki toczy się na stacjach fortecznych oraz w niezwykle wąskich podziemnych przejściach, co wpisuje się w koncepcję powrotu do Moskwy leżącej w radioaktywnych ruinach. Powierzchnię pokrywa popielaty śnieg, co sygnalizuje krytycznie surową zimę nuklearną.
Podziemne horrory zostały uzupełnione wieloma nowymi, niebezpiecznymi potworami. Zwiastun pokazał Shadow Stalkers – zwinne i zwinne humanoidalne mutanty, które boją się bezpośredniego światła; a także klasyczne małpy proboscis, które ewoluowały i są teraz zdolne do skoordynowanej taktyki polowania zespołowego, z łatwością otaczając gracza z różnych flanek. W zaspach śnieżnych na powierzchni kryć się będzie zupełnie inny, nowy rodzaj jesionowych potworów z zaawansowanym naturalnym kamuflażem – nie da się ich zobaczyć podczas burzy śnieżnej, więc bohater będzie musiał najpierw polegać wyłącznie na swoim słuchu. Co więcej, twórcy przygotowali niespodziankę dla graczy zaznajomionych z oryginalną książką Metro 2034: dostrzeżony potwór złożony ze zmutowanych kawałków mięsa bardzo przypomina wyjątkowego wroga, z którym Hunter musiał się zmierzyć na kartach oryginalnej powieści.
Według doniesień Metro 2039 powstaje z myślą o platformach PC obecnej generacji, PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Zdaniem przedstawicieli studia 4A Games, ulepszona wersja własnego silnika zachwyci graczy nowym poziomem rozwoju graficznego. Wśród innowacji można wymienić wbudowany ray tracing oraz całkowicie przeprojektowaną mechanikę oświetlenia – sztuczna inteligencja nowych potworów jest ściśle powiązana z poziomem oświetlenia w tunelu i zaatakuje dopiero po wyładowaniu latarki. Zaktualizowana fizyka małych cząstek będzie realistycznie odzwierciedlać gęste burze śnieżne: w pokazanych fragmentach rozgrywki lepki radioaktywny śnieg bezpośrednio wpływał na widoczność gracza i pozostawiał ślady brudu bezpośrednio na szkle noszonej maski przeciwgazowej.
Oficjalna data premiery Metro 2039 zaplanowana jest na tę zimę.