Podczas gali Game Awards nie zabrakło zapowiedzi nowych gier, w tym najnowszego projektu słynnego studia deweloperskiego Naughty Dog. Studio, będące jednym z klejnotów koronnych PlayStation, przez ostatnie kilka lat przygotowywało coś wyjątkowego. Ich nowa gra nosi tytuł Międzygalaktyczny: heretycki prorokktórą szef studia Neil Druckmann nazywa „naszą najdzikszą i najbardziej twórczą historią w historii”.
Fabuła opowiada o Jordanie A. Munie, łowcy nagród, który w poszukiwaniu cennego celu utknął w tajemniczym świecie zwanym Sempiria. Sempiria to odległy i niebezpieczny świat, który od 600 lat pozostaje bez komunikacji z resztą wszechświata. Jak głosi historia, słuch o kimkolwiek, kto zdecydował się tam zapuścić, już nigdy nie słyszano.
Podczas gdy Naughty Dog stara się zachować inne szczegóły blisko kamizelki, oczywiste jest, że ta gra emanuje stylem. Ma retro-futurystyczny klimat, a statek kosmiczny Jordan ma kilka monitorów CRT, których używa do komunikacji ze swoim agentem. Tymczasem w kokpicie znajdują się przyciski i interfejs rodem z „Powrotu do przyszłości” wraz z systemem audio wykorzystującym płyty.
Wydaje się, że zespół programistów skupia się na muzyce. Część ogłoszenia zawiera informację dotyczącą zaangażowania Trenta Reznora i Atticusa Rossa, którzy tworzą oryginalną ścieżkę dźwiękową do gry Intergalactic: The Heretic Prophet. Jedna z piosenek, nad którymi pracowała para, pojawia się w debiutanckim zwiastunie gry.
To ekscytujące widzieć, jak Naughty Dog pracuje nad nową serią po ponad dziesięciu latach Ostatni z nas. Ten nowy projekt wygląda obiecująco, choć prawdopodobnie upłynie kilka lat, zanim gracze będą mogli go dostać w swoje ręce. Nie ogłoszono daty premiery.