
Jedną z najbardziej godnych uwagi cech gry RPG science fiction Exodus pozostaje udział aktora Matthew McConaugheya, który gra tajemniczego Orlewa. Jak jednak powiedzieli twórcy z Archetype Entertainment, jego związek z projektem okazał się znacznie głębszy niż zwykłe zaproszenie słynnej gwiazdy.
Motywem przewodnim Exodusu będzie efekt dylatacji czasu. Zgodnie z fabułą gracze będą musieli udać się na dalekie wyprawy kosmiczne, a po powrocie odkryją, że na ich rodzinnej planecie minęły lata, a nawet dekady. To właśnie ta koncepcja od razu wielu osobom przypomniała film „Interstellar”, w którym bohater McConaugheya musiał zmierzyć się z podobnymi konsekwencjami podróży kosmicznych.
Według dyrektora gry, Chrisa Kinga, zespół rzeczywiście inspirował się podobnymi pomysłami science fiction, ale starał się stworzyć własną interpretację:
„Interstellar to najsłynniejszy przykład dylatacji czasu w kulturze popularnej, ale próbowaliśmy nadać temu konceptowi własny charakter”.
Dyrektor generalny Archetype Entertainment, Chad Robertson, zauważył, że McConaughey niemal od razu zrozumiał, dlaczego twórcy chcieli zaangażować go w projekt.
„Kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy z Mateuszem o tej roli, od razu zrozumiał, dlaczego jesteśmy zainteresowani współpracą z nim. To połączenie okazało się bardzo naturalne i pomogło lepiej ujawnić główną ideę gry.”
W Exodusie mechanika dylatacji czasu będzie bezpośrednio powiązana z wyborami gracza. Każda wyprawa może doprowadzić do tego, że po powrocie świat i znane postacie bardzo się zmienią. Jak wyjaśnił scenarzysta Drew Karpyshyn, konsekwencje podjętych decyzji będą odczuwalne nie za kilka minut czy godzin, ale po latach, a nawet dekadach.
Twórcy uważają, że takie podejście sprawi, że wybory będą bardziej znaczące niż w większości współczesnych gier RPG, gdzie konsekwencje zwykle mają miejsce w ramach pojedynczej fabuły lub pojedynczego zadania.
Premiera Exodus zaplanowana jest na początek 2027 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S.