Zespół IGROPROM przeprowadził ankietę wśród setek przedstawicieli rodzimych producentów gier i odkrył, że umiemy robić gry, ale nadal trudno je sprzedać i sfinansować. W badaniu wzięli udział zarówno niezależni twórcy indie, jak i pracownicy dużych studiów.
Wyniki pokazały, że głównym bólem twórców wirtualnych światów pozostają trudne realia marketingu i problemy z wejściem na rynek rosyjski i międzynarodowy. Na te bariery nie do pokonania w rozwoju narzekało ponad 77% ankietowanych specjalistów.
Na drugim miejscu pod względem popularności, ale na pierwszym miejscu znalazł się odwieczny problem braku pieniędzy, który najbardziej niepokoi 70 proc. Ze względu na sankcje programiści regularnie stają przed zadaniami o większej złożoności, próbując otrzymać przelewy z zagranicy lub po prostu zapłacić za znane usługi międzynarodowe.
Około 30% firm zajmujących się grami zgłosiło brak wykwalifikowanego wsparcia prawnego i księgowego. Około 33% respondentów wskazało na niedobór specjalistycznych wystaw i festiwali offline, niezbędnych do konsolidacji branży. Z wnioskiem o wsparcie i dotacje rządowe wystąpiło 28,7% uczestników rynku. Ponad 20% odczuwa niedobory kadrowe, a jedynie 10% wyraziło potrzebę mentoringu i edukacji.
Zidentyfikowane problemy stanowią oficjalny program nadchodzących okrągłych stołów i sesji panelowych Konferencja twórców gier 2026które odbędzie się 26 czerwca 2026 r. Jednocześnie ponad połowa uczestników badania pozytywnie oceniła bieżącą działalność platformy IGROPROM, zwracając uwagę na jej wkład w pozyskiwanie nowych odbiorców i pojawienie się nowych zespołów w branży.