10 dni przed premierą ambitnej gry Crimson Desert w sieciach społecznościowych wybuchać nowy skandal. Powodem było wirusowe wideo blogera Dantics, który otrzymał już wcześniejszy dostęp do gry od twórców. Blogerka miała misję schwytania przestępcy: bohater dogania kobietę i kilka razy brutalnie uderza ją w twarz, a ta błaga, aby przestała. „Uderzyłem go jeszcze raz i nie trzeba było go wiązać” – zażartował autor, po czym wideo natychmiast rozprzestrzeniło się na Reddicie, X i innych portalach społecznościowych, wywołując gorącą dyskusję.
Sytuacja zaostrzyła się po wpisie blogera MR.OBVIOUS, który sarkastycznie napisał: „Crimson Desert pozwala bić kobiety. Muszę ją natychmiast zamówić w przedsprzedaży. Wreszcie gra, która zaspokaja potrzeby graczy”. To zdanie przez wielu zostało odebrane jako kpina.
Zwolennicy takiej mechaniki nie widzą problemu, przypominając, że w grach takich jak Skyrim, GTA czy Red Dead Redemption 2 przemoc wobec NPC-ów obu płci zawsze była normą. „Równe prawa – równe pięści” – żartują w memach, zauważając, że zamordowanie tysięcy męskich postaci nigdy nie wywołało paniki. Streamerka Vara Dark poparła to stanowisko, wzywając do nie nadopiekuńczości postaci kobiecych i normalizacji rozrywki dla dorosłych w fikcyjnych światach.
Przeciwnie, krytycy postrzegali to jako „gloryfikację przemocy wobec kobiet”. Blogerzy Jay Plays Games i Zeal Gaming wyrazili zaniepokojenie obecnością „niespokojnych osób”, które lubią okazję bić kobiety. Przeciwnikom zarzuca się podwójne standardy: żądają różnorodności w grach, ale zabraniają równego traktowania postaci, jeśli chodzi o przemoc.
Skandal wybuchł w najbardziej nieodpowiednim dla wydawcy momencie. Crimson Desert jest pozycjonowany jako flagowy projekt Pearl Abyss, twórców popularnej Black Desert. Gra nazywana jest jedną z głównych premier roku, a nawet „nowym królem otwartego świata” dzięki niesamowitej grafice, wyrafinowanej fizyce i realistycznym reakcjom NPC. Premiera zaplanowana jest na 20 marca na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X.
Twórcy wielokrotnie podkreślali, że świat gry żyje według własnych praw: przestępstwa pociągają za sobą konsekwencje – od kar więzienia po wrogość wobec mieszkańców. Jak na ironię, to właśnie ta funkcja była tak chwalona w zapowiedzi, która stała się przeszkodą.