Najnowsza bijatyka Dragon Ball wywołała w branży zabójczą kamehameha na tle konkurencji.
ZOBACZ GALERIĘ – 3 ZDJĘCIA
Interaktywna rozrywka po raz kolejny udowadnia, że nostalgia to świetny chwyt marketingowy. Tym razem efekt nostalgii spowodował astronomiczny wzrost sprzedaży najnowszej gry Dragon Ball, czyniąc ją trzecim kwartalnym hitem Bandai Namco – Tekken 8 w czwartym kwartale, Elden Ring: Shadow of the Erdtree w pierwszym kwartale, a teraz Dragon Ball Sparking Zero w trzecim kwartale.
„Bandai Namco Entertainment America Inc. ogłosiło dzisiaj, że DRAGON BALL: Sparking! ZERO, pierwsza od ponad 15 lat kontynuacja legendarnej serii DRAGON BALL Z: BUDOKAI TENKAICHI, przekroczyła łączną liczbę 3 milionów egzemplarzy sprzedanych na całym świecie w ciągu 24 godzin od premiery początek,” spółka podała w A komunikat prasowy.
Ta wiadomość nie jest wielką niespodzianką, biorąc pod uwagę, że Budokai Tenkaichi 4 miał podbiła zarówno PlayStation Store, jak i Steamco wskazuje na silną, powszechną sprzedaż.
Oczekuje się, że pomimo sukcesu swoich gier, japońska firma Bandai Namco, zajmująca się grami, dokona redukcji siły roboczej i anulować/wstrzymać projekty w celu zmniejszenia wydatków na produkcję i rozwój.

Na podstawie bieżących prognoz i prognoz Bandai Namco spodziewa się, że franczyza Dragon Ball wygeneruje przychody w wysokości prawie 1 miliarda dolarów w całym roku finansowym 2025. Oczekuje się, że franczyza zarobi około 145 miliardów jenów, co w przeliczeniu na aktualne kursy wymiany stanowi równowartość 960–969 milionów dolarów.
Najwyższy w historii okres przychodów Dragon Ball przypadł na rok 2020, kiedy świat został zabezpieczony przed pandemią Covid-19 i zagrał w znacznie więcej gier.