
Twórcy Subnautica 2 zapowiedzieli, że nie zamierzają odchodzić od jednej z głównych idei serii – niestosowania przemocy. Według studia Unknown Worlds zespół celowo nie daje graczom możliwości niszczenia morskich stworzeń i chce zachować atmosferę współistnienia z podwodnym światem.
Podczas konferencji prasowej główny projektant gry Anthony Gallegos przyznał, że takie podejście regularnie budzi kontrowersje wśród graczy. Wiele osób chce zobaczyć pełnoprawną broń i możliwość agresywnej obrony przed niebezpiecznymi stworzeniami, ale studio zasadniczo podąża w innym kierunku.
Twórcy uważają, że ciekawiej jest zmusić graczy do szukania sposobów na uniknięcie zagrożeń, niż zamieniać eksplorację oceanów w zwykłą grę akcji o przetrwaniu. Według zespołu to właśnie to ograniczenie sprawia, że Subnautica jest wyjątkowa wśród innych gier survivalowych.
Gallegos zauważył, że wielu fanów postrzega serial jako interaktywny dokument przyrodniczy w duchu programów Davida Attenborough. Dlatego w sequelu autorzy chcą jeszcze bardziej podkreślić atmosferę eksploracji i obserwacji ekosystemu, a nie dominacji nad nim.
Deweloper powiedział również, że idea niestosowania przemocy pojawiła się podczas tworzenia pierwszej Subnautiki. Po tragedii w szkole Sandy Hook jeden z założycieli studia, Charlie Cleveland, zapragnął stworzyć grę, która nie będzie zachęcała do agresji. Od tego czasu zasada ta stała się ważną częścią całej franczyzy.
Pomimo tego, że Subnautica 2 rozpoczyna się na statku kolonizacyjnym, na którym logicznie rzecz biorąc zlokalizowana byłaby broń, studio zamierza wyjaśnić brak broni poprzez fabułę. Autorzy podkreślili, że nie chcą, aby gracz czuł się jak „zdobywca” podwodnego świata.