Amazon docenia sukces 007 First Light


Sytuacja wokół ewentualnej kontynuacji 007 First Light okazała się znacznie mniej oczywista, niż wydawało się po pierwszych wypowiedziach Amazona. Szef działu gier firmy, Jeff Gattis, wyjaśnił swoje uwagi na temat przyszłości serii i możliwej roli Amazon Game Studios w wydaniu kontynuacji, twierdząc, że jego komentarze zostały błędnie zinterpretowane w Internecie.

Początkowo jego słowa potraktowano jako potwierdzenie, że to Amazon wypuści kontynuację. Teraz jednak podkreśla, że ​​nie była to formalna zapowiedź ani ustalona decyzja. To typowa sytuacja w branży, kiedy jedno nieostrożne stwierdzenie natychmiast zamienia się w „prawie oficjalną wiadomość” – a potem wymaga publicznego wyjaśnienia.

Wyjaśnię najjaśniej: nie potwierdziłem, że kontynuacja zostanie opublikowana przez Amazon Game Studios. Nie powiedziałem tego, ale w tym kontekście moje słowa stały się popularne w Internecie. IO Interactive okazało się świetnym partnerem. Odwiedziłem studio kilka miesięcy temu i byłem przekonany o jakości gry. Pozwólmy wydawnictwu odetchnąć. Jeśli gracze wykażą chęć zobaczenia kontynuacji, to śmiało możemy powiedzieć, że powstanie. I wygląda na to, że trzeba zrobić kontynuację.

Jednocześnie ton komentarzy Amazona trudno nazwać powściągliwym. Jeff Gattis zauważył, że sam sukces gry może być powodem do napisania kontynuacji i bez ogródek stwierdził, że „wydaje się, że należy stworzyć kontynuację, jeśli gracze tego chcą”. Z punktu widzenia branży gier jest to dość wyraźny sygnał: sprzedaż i zainteresowanie publiczności wyraźnie przekroczyły oczekiwania.

Sytuację dodaje oświadczenie IO Interactive, z którego wynika, że ​​007 First Light sprzedało się w liczbie ponad 3 milionów egzemplarzy, znacznie przekraczając wewnętrzne prognozy. To już nie tylko „udany start”, ale pełnoprawny wynik komercyjny, od którego zwykle rozpoczynają się rozmowy na temat franczyzy.

Podczas gdy strony przygotowują wspólne oświadczenie w sprawie dalszej współpracy, jedno jest pewne: projekt okazał się większym sukcesem, niż oczekiwano, a teraz kwestia kontynuacji nie brzmi „czy”, ale raczej „kiedy i przez kogo powstanie”. Jednak, jak to często bywa w przypadku dużych licencji, nawet oczywisty sukces nie gwarantuje jasnego losu wydawniczego.