Aktywność w Epic Games Store wzrasta jedynie podczas rozdań

Uruchomiony w 2018 roku sklep Epic Games Store (EGS) miał być bezpośrednim konkurentem Steama, a jego głównym atutem miały być dystrybucje bezpłatnych gier. Jednak, jak przyznają nawet byli pracownicy firmy, strategia ta nie przyniosła długotrwałego sukcesu. Według Bloomberga dystrybucje powodują jedynie chwilowe wzrosty aktywności: użytkownicy przyjmują prezenty, ale potem i tak wracają na platformę Valve.

Głównym problemem EGS jest to, że sklep zauważalnie ustępuje Steamowi pod względem funkcji społecznościowych i ogólnej użyteczności. Wielu graczy denerwuje także konieczność zainstalowania dodatkowego launchera. W rezultacie trzon odbiorców Epic nadal stanowią fani Fortnite, a roczne wydatki użytkowników na projekty stron trzecich w EGS (około 400 milionów dolarów) wyglądają skromnie w porównaniu z danymi konkurencji.

Jednocześnie Steam w dalszym ciągu bije rekordy: 22 marca liczba jednoczesnych użytkowników platformy Valve osiągnęła najwyższy w historii poziom ponad 42,3 miliona (42 318 602) osób. Na tle stabilnego wzrostu konkurenta wyniki Epic Games Store wyglądają skromniej. Według Bloomberga EGS ma około 78 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie – Steam przyciąga taką samą liczbę graczy w zaledwie kilka dni.

Teraz Epic Games wspólnie z Disneyem rozwija zakrojony na szeroką skalę projekt w duchu ARC Raiders. Pomimo dużych nadziei, pierwsze wewnętrzne testy gry, zdaniem znawców, wywołały mieszane reakcje.