Poza alfabetem
Beyond the Alphabet to cotygodniowa kolumna skupiająca się na świecie technologii zarówno w Mountain View, jak i poza nim.
Jeśli spojrzysz na ofertę smartfonów Google, dla niektórych może to być nieco przytłaczające. W chwili pisania tego tekstu w sprzedaży dostępnych jest łącznie osiem telefonów, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to trochę niepotrzebne.
Nie twierdzę, że Google powinien był trzymać się wypuszczania tylko jednego lub dwóch telefonów rocznie, ale oferta jest bardziej skomplikowana niż kiedykolwiek. Nie wspominając już o tym, że Google ma dodać do miksu jeszcze jeden telefon, ponieważ zeszłoroczny Pixel Fold powinien powrócić „wkrótce”.

Może, ale może, Google będzie chciał pomyśleć o zmianie swojej oferty, gdy przyjdzie czas na Pixela 10. W obecnej postaci na liście znajdują się Pixel 7a i Pixel 8a, oba wycenione na 499 dolarów. Już samo to sprawia, że zastanawiam się, co się dzieje, skoro model 8a został wypuszczony w maju i nie jest tak, że cena modelu 7a spadła na stałe.
Są też Pixele 8 i 8 Pro, które nadal są dostępne w sklepie internetowym Google. Prawdopodobnie zostaną one ostatecznie zastąpione przez Pixel 9 i 9 Pro, ale prawdopodobnie stanie się to dopiero po pewnym czasie. Ale oto inny pomysł — całkowicie porzuć pseudonim „Pro”.

To rozgraniczenie jest czymś, do czego przez lata przyzwyczaili się wszyscy producenci smartfonów, ale staje się to uciążliwe. Zamiast tego sugeruję, aby Google uprościł sprawę i tak mogłoby to wyglądać:
- Piksel 10a
- Piksel 10
- Piksel 10XL
- Złóż piksel 10 razy
Moje uzasadnienie tej zmiany wykracza poza konwencje nazewnictwa, które zawsze były dość okropne w przypadku smartfonów (nie zaczynajcie mnie od nazw telewizorów).
Istnieje już wyraźna różnica w możliwościach Pixela 9 i Pixela 9 Pro, ale nie zauważysz tego, dopóki nie spojrzysz na pasek tylnego aparatu. Pixel 9 ma mniej pamięci RAM (12 GB w porównaniu z 16 GB), jeden aparat mniej i niższą rozdzielczość ekranu. Prawie wszystko inne jest takie samo, w tym rozmiar ekranu, wymiary i jakość wykonania.
Otrzymuj najświeższe informacje z Android Central, zaufanego towarzysza w świecie Androida
Oba te telefony zasilane są także tym samym chipem Tensor G4, a 12 GB RAM-u powinno w zupełności wystarczyć do większości zadań. Jednak cena 799 dolarów jest dość wysoka, biorąc pod uwagę, że Pixelowi 9 brakuje kilku „definiujących” funkcji.

Po pierwsze, podczas gdy pozostałe trzy modele Pro obejmują rok Gemini Advanced za darmo, w przypadku Pixela 9 otrzymujesz tylko sześciomiesięczny okres próbny w przypadku planu Google One 2 TB bez korzyści Premium AI. To dość dziwne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że praktycznie wszystkie funkcje Gemini Advanced działają z modelem innym niż Pro, w tym z Gemini Live.
Następny w kolejce jest pomysł, że Google chce, abyś zapłacił 800 dolarów za telefon pozbawiony teleobiektywu, który jest dostępny w Galaxy S24 w podobnej cenie. Może to być powierzchowne wyjaśnienie, dlaczego Pixel 9 nie ma nowej funkcji Zoom Enhance. Pomijając fakt, że ogłoszono, że jest to kluczowa funkcja Pixela 8 Pro, albo Google chroni funkcje bramkowe, albo istnieje jakiś namacalny powód, który nie został udostępniony.

Na koniec drapiemy się po głowach, jak blisko cenowo są Pixel 8 i 8a. Jasne, 150 dolarów to nie jest To blisko, ale porównując funkcje obu rozwiązań, Pixel 8 naprawdę nie wydaje się oferować o 150 dolarów więcej.
Google stara się zapobiec ponownej sytuacji, w której dzieje się to samo, ale robi to po prostu podnosząc cenę. Ceny Pixela 9 zaczynają się od 799 dolarów, a Pixela 8a – od 499 dolarów. Jasne, aparaty są lepsze, a na pokładzie jest więcej RAM-u, ale to w zasadzie tyle. Naprawdę wydaje się, że Pixel 9 nie oferuje zbyt wiele wartości, gdy spojrzysz na całe portfolio Pixela.
To zakręt, w którym Google się wycofał, dodając trzeci telefon do tej linii. Chociaż zastępowanie Pixela 9 zamiast Pixela 8a nie ma większego sensu, Google może naprawić sytuację, całkowicie rezygnując z pseudonimu Pro.

Ponieważ seria „A” oznacza ofertę bardziej przyjazną dla budżetu, prawdopodobnie warto ją mieć przy sobie. Oto, co miałem na myśli, gdyby Google miał teraz wprowadzić jakieś zmiany:
- Piksel 9a: 649 dolarów
- Piksel 9: 899 dolarów
- Piksel 9 XL: 999 dolarów
- Pixel 9 Fold: 1799 dolarów
I naprawdę, gdyby Google chciał, mógłby utrzymać Pixela 8a przez kolejny rok, ale obniżyć cenę do około 399 dolarów. Pozostawia to wystarczającą lukę cenową, aby uzasadnić przejście z jednego modelu na drugi. Chcesz telefon, który to wszystko i paczkę chipsów? Kup Pixela 9. Potrzebujesz większego ekranu, który się nie składa? To tylko 100 dolarów więcej.
Inną rzeczą, która to robi, jest pozostawienie miejsca na jeszcze jedno urządzenie, które może wejść do walki. To coś, na co liczyli niektórzy z moich kolegów w Android Central. A teraz, gdy Google rozwiązał swoje problemy projektowe dzięki Pixelowi 9 Pro Fold, otwiera drzwi dla Pixel Flip.
Ale szczerze mówiąc, wolałbym, żeby Google wyprzedził konkurencję Samsunga i obniżył cenę jego składanego telefonu o kilkaset dolarów.